Przeprowadzki.
Halo? Gdzie jedziemy? Mój domek na kółkach znowu gdzieś się przemieszcza. Co to za dźwięki? To dzieci tak głośno płaczą? Nie podoba mi się. Opieka Ciągła? Nie kumam. Mama z Tatą chyba chcieli żebym tu przyjechał, ale miałem dostać łóżko... Nic nie rozumiem. O to to! Dostałem łóżeczko. Teraz widzę świat dookoła, a rodzice mogą mnie częściej przytulać. No i to mi się podoba! Oj trochę było tych przeprowadzek. Na początek Oddział Intensywnej Terapii Noworodka, sektor D. Tak zwany duży OION (sektory A, B, C, D). To tam Wojownik spędził najwięcej czasu. Tam najbardziej też się "zakumplowaliśmy" z K. z położnymi. Czuliśmy się na D jak u siebie. Chociaż mimo wszystko czekaliśmy na wyjazd na Ciągłą. Stało się to pierwszego "męskiego" dnia w szpitalu. K. pojechał sam. No i okazało się, że Staś jest już na tyle w dobrym stanie, że wraz z inkubatorem jedzie na Ciągłą. Jakże ubolewałam, że mnie przy tym nie będzie! Jednocześnie czułam radość (bo to krok milowy w przód) i przer...